Z chemią źle, bez chemii jeszcze gorzej

Hodowca 4/2024  Pogłębiamy wiedzę

To dość często powtarzany slogan, dotyczący opieki nad gołębiami. Odnosi się głównie do sezonu lotowego, ale sprytnie jest wykorzystywany przez okrągły rok. Pierwsza część – „z chemią źle”. Można się zgodzić lub nie i zadać też pytanie, kiedy jest z nią źle. No, jest z nią źle, kiedy jest nadużywana, niepotrzebnie zastosowana i bezmyślnie stosowana. Można powiedzieć, że z nią jest źle, gdy jest jedynym programem stosowanym w hodowli. Gdy wiara w leki chemiczne przesłania inne naturalne metody wspierające zdrowie i wydolność lotową – sportową.

Tak się zdarza, bo co jakiś czas zjawiają się hodowcy z chorymi i martwymi gołębiami, którzy zrezygnowali z wszystkich naturalnych metod wspomagających zdrowie, w tym ze szczepień, bo uwierzyli, że jeden lub kilka „leków chemicznych” zabezpieczy ich gołębie przed wszystkimi chorobami. Pojawia się też co roku kilku hodowców, którzy zastosowali się do złotych porad i postanowili przeprowadzić wszystkie zalecane kuracje dokładnie, czyli po kolei.

error: Zawartość chroniona
Na tej stronie wykorzystywane są ciasteczka w celu przechowywania danych, potrzebnych do prawidłowego działania witryny. Jeżeli się z tym nie zgadzasz, zamknij kartę przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności oraz Regulaminie View more
Akceptuj