Więcej uwagi poświęcajmy profilaktyce
Hodowca 11/2024 Pogłębiamy wiedzęJak co roku jesienią trwa dyskusja hodowców na temat strat w czasie treningów i lotów gołębi młodych. Kiedyś już napisałem artykuł na ten temat, więc nie będę powielał tego tematu. Budzi on wiele emocji, zwłaszcza u hodowców, którzy straty określają jako duże, a nawet katastrofalne. Ci, którzy straty mają niewielkie wypowiadają się spokojnie. Są tacy hodowcy, którzy straty mają minimalne. Nie znaczy to jednak, że w poprzednich latach nie przeżywali tego samego. Można powiedzieć, że na loty młodych nie ma mądrych. Jeżeli jednego roku się udało, to nie znaczy, że następnego też będzie dobrze.
Kiedyś loty młodych były traktowane jak „zerówka”, gdzie ptaki oswajają się z kabiną, zdobywają doświadczenie, tężyznę fizyczną i uczą się wracać do domu. Teraz traktuje się te loty zbyt ambicjonalnie, a młode przygotowuje się jak dorosłe do lotu o najwyższe nagrody. To im nie służy i być może jest najpoważniejszą przyczyną strat na lotach. Doszukujemy się różnych innych przyczyn, starając się nie widzieć własnych błędów. Zawsze to wygodniej zwalić winę na wyimaginowane choroby, wojnę, 5 G, wybuchy na słońcu, itp. A innym hodowcom – mieszkającym przy masztach telefonii komórkowej, wiatrakach, czy jednostkach wojskowych akurat lecą bez strat.
Dostęp tylko dla zalogowanych użytkowników.
