Nowy Rok – nowe nadzieje – naprawianie błędów

Hodowca 2/2022  Pogłębiamy wiedzę

cd. artykułu z „Hodowcy” nr 1/2022

Jeszcze o salmonelozie

Pierwszą część artykułu zakończyliśmy sensacyjnym wynikiem badań wymazu z wola, który wykazał – Salmonella typhimurium u gołębi, których nikt by nie podejrzewał o taką paskudną chorobę. Rzecz dotyczyła hodowli, w której hodowca zlikwidował kilkanaście młodych z powodu wadliwego rozwoju, ale dorosłe gołębie wyglądały na zdrowe.
Wszystkie gołębie w tej hodowli były szczepione zimą przeciwko salmonellozie. Wcześniej, jak wspominałem, były też poddane kuracji antybiotykami. Ponieważ był już początek maja, a jeszcze nie było wiadomo, kiedy rozpoczną się loty, gołębie przez 7 dni były leczone antybiotykami, a potem otrzymały do wody siedem dawek (co drugi dzień) bakteriofagów. Do tej pory u żadnego z gołębi nie pojawiły się objawy sugerujące pojawienie się salmonellozy. Gołębie są kontrolowane bakteriologicznie i zgodnie z harmonogramem zostaną poddane szczepieniu.
W takim przypadku bardzo ważne jest przeprowadzenie dokładnego wywiadu, by ustalić jak choroba dostała się do gołębnika. W tym przypadku było to dość łatwe, ponieważ do stada zostało wprowadzone kilka gołębi od kolegi hodowcy, który ze względu na podjęcie pracy poza miejscem zamieszkania, zaniedbał hodowlę i w końcu postanowił, że musi zrezygnować ze swojego hobby. Innej możliwości zawleczenia choroby nie było, gdyż hodowca przez ostatnie kilka lat nie wprowadzał do swojej hodowli innych gołębi. Jeden z przejętych od kolegi gołębi był wśród tych, od których wymazy z wola wykazały wzrost kolonii Salmonella typhimurium.

Na tej stronie wykorzystywane są ciasteczka w celu przechowywania danych, potrzebnych do prawidłowego działania witryny. Jeżeli się z tym nie zgadzasz, zamknij kartę przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności oraz Regulaminie View more
Akceptuj
error: Zawartość chroniona